Aleksandra Szwed

Aleksandra Szwed

Aleksandra Szwed – aktorka, piosenkarka i prezenterka młodego pokolenia.
Na scenie zadebiutowała już w wieku 5 lat. Mając 9 lat praktycznie na stałe zagościła w domach telewidzów jako Eliza w jednym z najbardziej lubianych seriali telewizyjnych „Rodzina zastępcza”. W kolejnych latach grała również w innych produkcjach, takich jak choćby „Niania” czy „Teraz albo nigdy”.  Gościła w wielu programach telewizyjnych, brawurowo wygrywając „Gwiazdy tańczą na lodzie” czy „Królowie DENSFLORU”. W 2016 roku zajęła I miejsce w telwizyjnym show „Twoja twarz brzmi znajomo”. Niekiedy można ją podziwiać jako modelkę. Z wykształcenia Aleksandra jest magistrem kulturoznawstwa.
Mimo bardzo młodego wieku lata pracy przed kamerą i niewątpliwy talent uczyniły z niej bardzo doświadczoną artystycznie osobę, która doskonale czuje się również na scenie teatralnej, choćby w roli m.in. Josephine Baker w spektaklu „Antoine” – teatr był i nadal jest jej wielka pasją, której podporządkowuje inne projekty. Jej najnowszym projektem jest rola Julie w spektaklu „Alibi od zaraz” produkcji warszawskiego Teatru Capitol.
Aleksandra jest osobą wszechstronnie uzdolnioną, wyznaczającą sobie cele i realizującą je. Kreatywną i wrażliwą na różne przejawy niesprawiedliwości czemu daje wyraz angażując się w akcje charytatywne i działania fundacji i organizacji min. takich jak Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii czy Fundacja Polsat.

Aleksandra była związana ze spektaklem niemalże od samego początku. Po brawurowo zagranej premierze galowej Dwóch połówek pomarańczy występowała w tymże spektaklu na deskach warszawskiego Teatru Capitol oraz w wielu miastach w Polsce przez kolejnych kilka sezonów – aż do końca sezonu artystycznego 2016/2017.

http://aleksandraszwed.com/

 

 

BEATA SOBOŃ

rozmawia z ALEKSANDRĄ SZWED

 

Aleksandra Szwed – aktorka wszechstronna, piosenkarka, prezenterka.

Mimo młodego wieku – doświadczenie zawodowe ogromne.

 

Jest Pani przede wszystkim aktorką występującą w serialach telewizyjnych. Dlaczego zdecydowała się Pani na udział w „Dwóch połówkach pomarańczy” ?

Może to Panią zaskoczy, ale swoją przygodę z aktorstwem zaczynałam właśnie w teatrze. Scena jest miejscem gdzie naprawdę żyję. Tu nie ma dubli, nie ma powtórek, a ja mam bezpośredni kontakt z widzem. Kiedy więc dostałam propozycję zagrania w tym przedstawieniu – nie zastanawiałam się ani chwili. A poza tym, praca z tak wspaniałą grupą aktorów, którzy występują w „Dwóch połówkach pomarańczy”, to czysta przyjemność .

 

Czy popularność telewizyjna pomaga czy przeszkadza w pracy w teatrze ?

Powiem szczerze – nie zastanawiałam się czy moje doświadczenia telewizyjne będą miały jakikolwiek wpływ na moją pracę w teatrze. Nie zauważyłam żeby to w jakikolwiek sposób oddziaływało na to co robię w teatrze

 

Czy inspirowała się Pani konkretną osobą tworząc postać Alex ? Mam na myśli jej amerykański akcent.

Przyznaję się bez bicia – to Joanna Krupa.

 

Czy Alex jest typową współczesną dziewczyną, czy może starała się Pani trochę przerysować tę postać ?

Alex nie ma nic wspólnego z typową dziewczyną. Jej zachowanie, gesty, sposób mówienia są rysowane „grubą kreską”. Chciałam by moja postać była karykaturalną esencją wszystkich stereotypów na temat młodych amerykanek. Mam nadzieję, że mi się udało.

 

Publiczność reaguje bardzo spontanicznie. Czy Pani i inni aktorzy też świetnie się bawicie ?

Cała obsada „Dwóch  połówek pomarańczy” to ludzie, którzy kochają swoją pracę i cieszą się tym co robią. Pewnie że się tym bawimy! Myślę że publiczność to czuje.

 

Gra Pani na zmianę z Julią Kamińską. Czy gracie Panie tę samą postać tak samo, czy są jakieś różnice ?

Różnimy się na pewno, choć obie mocno przerysowujemy postać Alex. Doszłam do obsady nieco później, więc na początku wzorowałam na tym jak grała Julia. Z czasem wprowadzałam coraz więcej własnych elementów, aż powstała „moja” Alex. Myślę, że dziś, w zależności od obsady, gramy dwa różne spektakle.

 

„Dwie połówki pomarańczy” to nie tylko śmiech. Jakiej prawdy dowiadujemy się o sobie ?

Ta zabawna komedia opowiada o „trudach miłości” i z dużym „przymrużeniem oka” pokazuje jak sami lubimy sobie komplikować życie, przedstawia uniwersalne prawdy dotyczące nas wszystkich. Naprawdę warto obejrzeć „Dwie połówki pomarańczy”, ponieważ spektakl ten, poza dawką bardzo dobrego humoru daje widzom „bonus” – możliwość  spojrzenia z uśmiechem i dystansem na siebie i swoją „drugą połówkę” !

 

Dziękuję za rozmowę.

NAJBLIŻSZY SPEKTAKL WYJAZDOWY

9 listopada, godz. 19:00 - Bytomskie Centrum Kultury, Bytom
10 listopada, godz. 18:00 - Miejski Dom Kultury, Myszków
11 listopada, godz. 17:00 - Miejskie Centrum Kultury, Żywiec
12 listopada, godz. 19:00 - Miejski Dom Kultury, Łaziska Górne
Bilety już w sprzedaży na
www.KUPBILECIK.PL
plakat-spektakl

wdrożenie serwisu i wizerunek w internecie www.brandposition.pl