Julia Kamińska

Julia Kamińska

Julia Kamińska

– skończyła na Uniwersytecie Gdańskim filologię germańską. Już w wieku 14 lat spróbowała swoich sił w aktorstwie na scenie edukacyjnego teatru “Wybrzeżak” w Gdańsku. Wtedy okazało się, że aktorstwo sprawia jej olbrzymią przyjemność i od tego czasu to jej największa pasja. Nie zdecydowała się jednak zdawać do szkoły teatralnej, głównie dlatego, że była przekonana, że i tak nie zostanie do niej przyjęta. To jednak nie przeszkodziło jej w dalszym rozwoju aktorskim, zagrała w kilku serialach i filmach zdobywając aktorskie umiejętności w praktyce.

Największą popularność przyniosła jej rola Uli Cieplak z serialu „BrzydUla”. Obecnie Julia pracuje jako aktorka teatralna i dubbingowa oraz scenarzystka. Ogromną przyjemność sprawia jej nagrywanie audiobooków dla dzieci.
Oprócz zajęć aktorskich Julia lubi: robić zdjęcia, czytać książki , śpiewać i podróżować. Od lat jest fanką Ewy Złotowskiej oraz Jarosława Boberka, z którymi ma wielką przyjemność współtworzyć spektakl „Dwie połówki pomarańczy”.

Aktualnie można oglądać Julię w roli Natalii w serialu „Singielka”, a niebawem na ekrany wejdą nowe produkcje z jej udziałem, także bądźcie czujni! 🙂

Zapraszamy do odwiedzania strony Julii oraz jej oficjalnego profilu na FB 🙂

 

BEATA SOBOŃ

rozmawia z Julią Kamińską

 

Występuje Pani w kilku przedstawieniach teatralnych, ostatnio w „Dwóch połówkach pomarańczy”. Co skłoniło Panią do gry na deskach scenicznych ?

Właśnie ‘na deskach’ zaczęłam uczyć się aktorstwa – w edukacyjnym teatrze „Wybrzeżak” w Gdańsku. Grałam w wielu spektaklach, dopiero potem przyszedł czas na granie przed kamerą. Dlatego jeżeli dostaję propozycję zagrania w teatrze, bardzo się cieszę. To zawsze jest wyzwanie, bo dużo pewniej czuję się przed kamerą. Praca w teatrze jest trudniejsza i dlatego bardzo pociągająca.

 

„Dwie połówki pomarańczy” to kolejna komedia w Pani repertuarze. Czy ten rodzaj teatru jest Pani bliższy ?

Ten rodzaj teatru jest mi bliższy ale to nie jest mój wybór, po prostu dostaję propozycje grania w takim repertuarze. Inna sprawa, że w komediach gra się bardzo przyjemnie. Kontakt z żywo reagującą widownią zapewnia przypływ dobrej energii. Chociaż często marzy mi się inny rodzaj sztuki.

 

Czy doświadczenie telewizyjne pomaga w pracy w teatrze?

Na pewno pomaga każde doświadczenie aktorskie. Jednak to są dwa zupełnie różne rodzaje grania i o ile przed kamerą czuję się dość pewnie, to w teatrze jeszcze mnóstwa rzeczy muszę się nauczyć i zawsze towarzyszy mi trema. Każdy spektakl to lekcja, ta praca sprawia mi ogromną przyjemność.

 

Co Panią bawi i pociąga w roli Alex ? Czy jest to postać celowo przerysowana?

Każda postać w tym spektaklu jest charakterystyczna i ciut przerysowana. To komedia dlatego możemy pozwolić sobie na trochę przesady. Ale nie mam wrażenia, że Alex jest bardzo przerysowana, jest po prostu żywiołowa, pewna siebie… i targają nią hormony.

 

Gra Pani tę rolę na zmianę z Aleksandrą Szwed. Czy uzgodniłyście Panie podobieństwa i różnice tej postaci?

Nie rozmawiałyśmy na temat tworzenia postaci. Nigdy nie widziałam też spektaklu w wykonaniu Oli, dlatego nie wiem jak zbudowała rolę. Najlepiej wie to Marysia Ciunelis, reżyserka.

 

Co panią bawi w tym przedstawieniu – jako aktorkę i jako widza ?

Najbardziej bawi mnie Melania, czyli postać grana przez Ewę Złotowską. Ewa jest niezwykle utalentowaną aktorką i fenomenalnie prowadzi postać wiecznie lekko podpitej, emerytowanej Marylin Monroe.

 

Dlaczego warto koniecznie obejrzeć „Dwie połówki pomarańczy „ ?

Już dla samej Ewy Złotowskiej i jej interpretacji roli Melanii warto koniecznie obejrzeć „Dwie połówki pomarańczy”. Polecam!

 

Dziękuję za rozmowę.

 

NAJBLIŻSZY SPEKTAKL WYJAZDOWY

30 września zapraszamy do Klubu Uczelnianego WSOSP w Dęblinie na PREMIERĘ wyjazdową ANETY ZAJĄC!!!
Bilety już w sprzedaży pod adresem
https://www.kupbilecik.pl/impreza-18992-dwie.polowki.pomaranczy.deblin.html
plakat-spektakl

wdrożenie serwisu i wizerunek w internecie www.brandposition.pl